Archiwum 08 czerwca 2008


cze 08 2008 Bajka o Ogniu i Nocy
Komentarze (0)

Był sobie chłopak i była dziewczyna.

 

A ona była jak noc zimna,

I oczy miała pełne gwiazd,

A włosy z czarnego lnu.

 

On zaś był jak ogień gorący,

Spojrzenie miał roziskrzone,

Czerwienią przyobleczone.

 

I wiele takich chwil było pomiędzy chwilami,

że i sto lat żaru tego nie wychłodzi.

I wiele łez płynęło strumieniami,

jak tylko wtedy gdy miłość odchodzi.

 

Któregoś dnia dziewczyna powiedziała:

Jesteśmy razem i widać wyraźnie,

że mrok się z czerwienią kłóci.

Bo ogień noc rozjaśnia,

a przed nocą się nie opiera.

I on przyznał jej rację.

 

I wielu kochanków i wiele kochanek minęło od tego czasu.

A wszyscy kochankowie byli jak noc czarni,

a wszystkie kochanki gorące jak ogień.

 

Ale pewnego dnia chłopiec zadzwonił i powiedział:

Śniłem i we śnie zobaczyłem wielką księgę,

wysoko ponad nami,

i wszystko co jest na ziemi i w niebie tam zapisane było.

I zobaczyłem,

         że moje imię,

                   jest obok Twojego.

leppus_28